poniedziałek, 2 czerwca 2014

Na słoneczku

W sobotę w Ostoi słonecznie było acz wietrznie, postanowiłem więc wypróbować swój prototyp kuchni solarnej. Kuchnia owa, zbudowana wyłącznie niemal z kartonu i kuchennej folii aluminiowej, z dodatkiem kleju do papieru, taśmy klejącej, sznurka i czterech patyczków, prezentuje się dość okazale - mniej więcej tak, jak sobie wyobrażaliśmy anteny kosmiczne w naszym dzieciństwie. Wykonanie kuchni nie było ani trudne, ani pracochłonne, najbardziej pracochłonny etap to oklejanie kartonu folią aluminiową. Całkowity koszt wyprodukowania tego urządzenia zamknął się poniżej 10 złotych, z czego połowę kosztowała tuba kleju do papieru, który też można by zastąpić stosując domową recepturę.

 O godzinie 10:45 ustawiłem kuchnię w słonecznym miejscu i umieściłem w niej czarny garnek z pokrywką, zawierający wodę i ziemniaczki - cztery duże sztuki. Po około 5 minutach garnek osiągnął temperaturę około 80 stopni, nie sposób było go niemal brać do ręki. Potem zaczęły się schody - temperatura oscylowała głównie poniżej temperatury wrzenia, gdy słonko przesłaniały lekkie chmury, przechodząc w bardzo lekkie pyrkotanie gdy słońce świeciło mocniej. Kuchnia solarna była leciutko przestawiana co 30 minut, podążając za ruchem tarczy słonecznej. Po 2 godzinach i 45 minutach, o 13:00 ziemniaki były gotowe do spożycia, w pełni ugotowane.

Myślę, że kuchnia solarna sprawdzi się w długie upalne i słoneczne dni lata, a potrawy w niej sporządzone cechować się będą tą delikatnością, jaką wyczuwamy w modnym obecnie "slow cooking". Szczególnie przydatna powinna być do gotowania warzyw, ale przyrzekam sobie, że spróbuję jej użyć i do jakiegoś pieczystego.

A w niedalekiej odległości od kosmicznej kuchennej instalacji, na gołym betonie, rosną sobie ziemniaczki - tyle że w workach. Póki co radzą sobie dobrze, zobaczymy, czy plony wystarczą aby na jesieni napełnić choć jeden garnek w solarnej kuchni.

4 komentarze:

  1. Jak dobrałeś kształt tego talerza?
    Czy rozważałeś np. zamknięcie go warstwą cienkiej folii, by ciepło nie było "wywiewane" przez wiatr z wnętrza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opierałem się na tym artykule, http://solarcooking.org/plans/DATS.htm jednakże musiałem proporcjonalnie zmniejszyć wymiary nieco, bo nie miałem kartonu o wystarczającym maksymalnym wymiarze.
      Świetny pomysł z tą folią, dziękuję za podpowiedź i na pewno wypróbuję.

      Usuń
    2. Ja sobie chyba takie coś zrobię z płyty OSB. :)

      Usuń
    3. Też rozmyślałem nad konstrukcją z cienkiej sklejki albo nawet z pianki/styropianu, doszedłem jednak do wniosku, że konstrukcja kartonowa jest możliwa do wykonania nawet dla dzieci na zajęciach praktyczno-technicznych i nie wymaga żadnych niemal narzędzi (wystarczą nożyczki).

      Usuń